Facebook Messenger for Windows - kilka słów

FB Messanger

Właśnie dałem uwieść się informacji o wydaniu Facebook Messenger for Windows. Jako, że już i tak większość mojej prywatnej korespondencji przechodzi przez ten portal (podobnie jak ludzie z mojego otoczenia nie przekonałem się jeszcze do Google+), chciałem jak sprawdzić sprawdzić ją na gorąco. Przyznam, że komórkowa wersja Messengera trochę mnie rozczarowała. Spodziewałem się jakiś ciekawych funkcjonalności, a nie czułem, że dostałem cokolwiek więcej niż zwykły chat w wersji standalone. Rozumiem, że ekrany smartfonów stają się kluczowym czynnikiem ograniczającym projektantów, ale liczyłem wybrańców Zuckerberga stać na więcej.

Do desktopowej wersji messengera podszedłem bez uprzedzeń licząc, że tym razem na pewno krok w stronę użyteczności i funkcjonalności. Nie muszę dodawać, że skoro aplikacja nie jest kompatybilna ze starszymi wersjami Windows to już na 100% zwiastowało wodotryski i efektowne wykorzystanie funkcji systemu.

Jednak nie do końca. Pod zainstalowaniu aplikacji pojawia nam się znany ze strony sidebar z ułożeniem ikon identycznym jak na stronie w otoczeniu zwykłych windowsowych przycisków minimalizuj/maksymalizuj/zamknij. Na moje oko wygląda to trochę spartańsko. Tym bardziej, że skoro nawet polskie Ministerstwo Finansów skusiło się i zrobiło świetną aplikację w Air to czemu nie można było się tego spodziewać po jednym z największych światowych portali?

Sam chat jest identyczny jak na załączonym rysunku i wygląda OK (chociaż poszczególnych rozmów nie można ułożyć koło siebie, mamy tylko możliwość przełączania się pomiędzy zakładkami). Notyfikacje o wiadomościach i “polubieniach” wyświetlają się jako monit elegancko zmieniając swoją przeźroczystość. Jak na moje oko widoczne są jednak zbyt krótko. Tu jednak wychodzi główny mankament aplikacji - brak możliwości konfiguracji czegokolwiek poza trybem zadokowania i dźwięków chatu (on/off). Wiem, że dla większości osób aplikacja taka-jaka-jest w zupełności wystarczy, ale chociaż minimum konfiguracji powinno być dostępne.

Podsumowując, zapewne z dekstopową aplikacją od FB w moim wypadku będzie tak jak z mobilną. Dam jej jeszcze kilka dni na oswojenie, ale raczej prędzej czy później się jej pozbędę i poczekam na kolejne wersje, które może będą bliższe moim oczekiwaniom.