Canonical zbiera na Formułę 1 wśród smarphone’ów

Canonical - firma zajmująca się Ubuntu, jedną z najprężniej rozwijających się dystrybucji Linuxa (na pewno najsilniej promowanej wśród szerokiej publiczności), wystartowała z niesamowitym projektem crowdfundingowym. Idąc za szumem medialnym, który spowodowało powstanie i prezentacja Ubuntu for Phones, zdecydowali się pójść krok dalej i samodzielnie przygotować hi-endowy telefon wykorzystujący system ich autorstwa. W założeniach ma być wyposażony w najszybszy dostępny wielordzeniowy procesor, 4GB pamięci RAM i 128GB dysku. Co więcej, by skusić szersze grono użytkowników, będzie umożliwiał uruchamianie zarówno Ubuntu, jak i zwykłego Androida.

W promującym filmiku Mark Shuttleworth bardzo trafnie zauważa, że rynek smartphone’ów nie ma segmentu premium odpowiadającego Formule 1 na rynku samochodowym. Są rozwiązania hi-end, ale to nie to samo, bo pracują w oparciu o sprawdzoną technologię, która gwarantuje producentom sprzedaż setek milionów sztuk.

Powód jest oczywisty - koszty. Shuttleworth znajduje świetny sposób na pozyskanie funduszy, aby zagospodarować tę niszę. Branże techniczne są jednymi z najlepiej opłacanych, a co za tym idzie, ludzie, do których zwraca się po finansowanie, mogą sobie pozwolić na przeznaczenie dość dużych kwot na unikatowe urządzenia. Zatem niespotykany dotychczas cel zbiórki - 32 mln USD wydaje się możliwy do osiągnięcia. Kampania promocyjna akcji dopiero się rozkręca i pewnie wielu potencjalnych klientów jeszcze wstrzymuje się z zakupem. Myślę jednak, że wraz z kolejnymi artykułami w serwisach technicznych zainteresowanie akcją i “inwestycją” w projektowane rozwiązanie będzie wzrastać.

Niezależnie od tego, czy uda się zebrać tę bajońską sumę, czy nie, Canonical już odniosło sukces, bo podjęło się definicji rynku i przedstawiło go szerokiej publiczności. Jeśli projekt się nie powiedzie, istnieje szansa, że w przyszłości ktoś inny podejmie wyzwanie. Natomiast, jak trafnie zauważa redaktor Forbes.com, jeśli uda się zebrać astronomiczną kwotę 32 mln USD, to nie tylko idea crowdfundingu potwierdzi swoją użyteczność do tak dużych projektów, ale też dodatkowo na rynku pojawi się urządzenie o specyfikacji przewyższającej konkurencję, którego sukces marketingowy (m.in. ze względu na bardzo ograniczoną ilość egzemplarzy) jest gwarantowany.

Zatem nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać na finał akcji, który zaplanowany jest na 21 sierpnia.