Open Source
Od grudniowego - nieudanego końca świata minęło już trochę czasu i jak na razie nikt nie wyznaczył kolejnej daty. Zatem jeśli nie uderzy w nas żadna kometa rodem z Melancholii możemy czuć się bezpiecznie. Bardziej prawdopodobne jest, że ktoś niechcący odpali globalny EMP jak w Revolution i sprawnie pozbawi nas całej - elektronicznej cywilizacji.
Co wtedy? Jak zbudować wszystko od początku w momencie gdy większość ludzi nie ma najmniejszego pojęcia jak działają telefony, które mają w kieszeniach ?
Wiele lat temu zaangażowałem się w projekt wczesnej edukacji komputerowej (wtedy wczesna oznaczała dzieci z ostatnich klas szkoły podstawowej). Projekt miał przede wszystkim na celu pokazanie potencjału darmowych technologi webowych oraz aktywizację technologiczną dzieciaków. Pomimo dobrych chęci pomysł rozbił się dość szybko o wyposażenie pracowni (kwestie dostępu do sieci miała wziąć na siebie jedna z bibliotek korzystająca z jakiegoś programu informatyzacji). Mieliśmy niewystarczającą ilość sprzętu w stosunku do zainteresowanych oraz naszych “możliwości dydaktycznych”.
Właśnie dostałem informację o publikacji mojego artykułu poruszającego kwestie wykorzystania otwartego oprogramowania w małych przedsiębiorstwach. Ze względu na swoje medyczne zainteresowania rzecz opisywana jest z perspektywy indywidualnych praktyk lekarskich.
Abstrakt można przeczytać w zakładce publikacje.
Pełen tekst dostępny jest tutaj.

Wczoraj dostałem interesującego maila od zespołu Diaspory. Podkreślają w nim swoje zaangażowanie w projekt i zapowiadają rychłe przesłanie zaproszenia do testowania wersji alfa serwisu (przed końcem października). Co ciekawe zestawiają w nim funkcjonalność circles w Google+ ze swoimi aspects stawiając się tym samym jak prekursorów user controlled privacy. Już dzisiaj patrząc na historię projektu może coś w tym jest, bo to właśnie pierwszy raz spotkałem się z konceptem na stronach tych indie developerów.
Zastanawialiście się kiedyś jak mogłoby wyglądać nasze otoczenie gdybyśmy wyeliminowali z niego wszystkie korporacyjne oznaczenia. Jak by wyglądałyby centra miast wyczyszczone z marketingowego kontekstu? Takie pytania postawili sobie twórcy projektu Unlogo.
Za cel postawili sobie stworzenie oprogramowania umożliwiającego usunięcie korporacyjnych wiadomości z prywatnych materiałów wideo. Z pomocą open source’owych bibliotek OpenCV i FFMPEG udało im się to całkiem nieźle. Oczywiście cały projekt został opublikowany na otwartej licencji. Zainteresowanych przetestowaniem oprogramowania odsyłam na oficjalną stronę projektu.

Wczoraj na swoim oficjalnym blogu zespół twórców Diaspory poinformował o rozpoczęciu procesu wysyłania zaproszeń do testów pierwszej publicznej wersji portalu. W pierwszej kolejności zostaną zaproszone osoby które wspierały projekt przez portal Kickstarter, a w następnych fazach także te które zarejestrowały się na stronie joindiaspora.com. Fakt, że strona rejestracji dostępna jest w języku polskim sugeruje, że twórcy szykują się na duży - może nawet globalny launch projektu.

Od wczoraj dostępny jest kod źródłowy Diaspory - nowej sieci społecznościowej w której główny nacisk położono na bezpieczeństwo danych. W notce na oficjalnej stronie twórcy zaprezentowali pierwsze screenshoty. Na pierwszy rzut oka przypominają Fecebook’a w monochromatycznej skórce, ale przyglądając się dokładnie widać, że działają już takie smaczki jak chociażby drag’n’drop w przeglądarce.
Wersja Alpha zapowiadana jest na październik.
Trafiłem dzisiaj na bardzo ciekawą informację o właśnie powstającej sieci społecznościowej. Nazywa się Diaspora i internetowe media już okrzyknęły ją Anty-Facebookiem. Za całym projektem stoi czterech studentów uniwersytetu w Nowym Jorku. Za pomocą strony internetowej kickstarter udało im się zebrać aż 200 000 $ z planowanych 10 000$ na stworzenie zdecentralizowanego portalu społecznościowego. Ostatnie ruchy Facebooka w kierunku udostępnienia danych przechowywanych na portalu firmom trzecim musiały zainspirować twórców do przygotowania rozwiązania którym bliżej jest do modelu znanego z sieci peer to peer, niż tradycyjnego “serwer trzyma wszystkie Twoje dane”.