Www

Transmedia „strategy” ???

Z racji świąt trochę błądziłem po sieci nadrabiając zaległości i trafiłem na ciekawą stronę podpowiadającą jaką strategię transmediową wybrać: http://www.whatthefuckismytransmediastrategy.com/

Moim pierwszym trafem było: Augmentifying the fiction layer on real-time location-based mapping services on Google TV, całkowicie absurdalne, jak z resztą cały projekt. Warto jednak zastanowić się nad samą ideą. Coraz więcej kampanii jest coraz bardziej przekombinowanych. Wymagając coraz większej interakcji od użytkownika coraz mniej zachęcają do interakcji. Jeśli nawet entuzjastom e-marketingu nie chce się to co dopiero zwykłym użytkownikom.

Pierwsze efekty

W końcu udało się i pierwsze moduły są już gotowe. Na razie to tylko surowe elementy, ale na poprawianie designu będzie jeszcze czas.

Jak na razie w projekcie znalazły się:

  • moduł pacjenta (dodawanie, usuwanie, edycja)
  • moduł lekarza (dodawanie, usuwanie, edycja)
  • dodawanie wizyt (z wykorzystaniem drag’n’drop)
  • wyszukiwanie lekarzy i pacjentów
  • wykorzystanie XML kompatybilnego z planowaną specyfikacją najnowszej wersji HL7
  • wykorzystanie PHP jako łącznika między dowolną bazą danych, a systemem

Wkrótce informacje z frontu walki z FlashLite i screen’y, a dzisiaj zasłużony wypoczynek.

Czyli jednak iPhone?

Medyczna blogosfera rozpoczęła dyskusję nad zasadnością wykorzystywania iPhone’a w codziennej praktyce lekarskiej. Na zachodzie (czyli w USA) iPhone’a jest znacznie bardziej popularny niż w Europie. John D. Halamka pisze o wyższości iPod Touch nad iPhone. Biorąc pod uwagę aspekty samej platformy, to zgadzam się z nim całkowicie. Rzeczywiście iPod jest tańszy (przed uwzględnieniem zniżek oferowanych przez operatorów GSM) i nie wiąże się z nim żaden wieloletni plan taryfowy.

Niestety polskie realia bardzo odstają od amerykańskich. Porównując polskie ceny (prawidłowo wyższe niż amerykańskie) iPod i iPhone, można od razu zniechęcić się do wdrażania tak drogiego rozwiązania. Przecież za mniej niż tysiąc złotych można kupić netbooka. W Polsce, gdzie jeszcze nie wszyscy lekarze mają dostęp do sieci szpitalnej w swoich gabinetach, takie rozwiązanie wydaje się znacznie bardziej przyszłościowe.