Marketing

Zero Moment of Truth – nowe wyzwanie dla zarządzania marketingowego

Gdzieś pomiędzy czerwcem a wrześniem pojawił się najnowszy numer Journal of Management and Finance wydawanego przez Uniwersytet Gdański. Można w nim między innymi przeczytać tekst “Zero Moment of Truth – nowe wyzwanie dla zarządzania marketingowego”, który przygotowałem wraz Moniką Miętkiewicz. Tematykę ZMOT poruszałem już wcześniej, w momencie gdy cały koncept ujrzał światło. W międzyczasie wiele osób opisywało pomysły wykorzystania ZMOT, jak i rozwijało samą koncepcję. Jednak większość rozważań była prowadzona pod kątem developerów lub social media managerów. W opublikowanym tekście zdecydowaliśmy się na przedstawienie Zero Moment of Truth z perspektywy zarządzania marketingowego.

Zero Moment Of Truth

Z bloga Mirka Połyniaka dowiedziałem się że Google nie próżnuje i kolejno nazywa (bo przecież nie wynajduje) nowe zjawiska społeczne. Zero Moment of Truth bo o nim mowa to ten moment gdy szukamy w mediach (nie oszukujmy się, już prawie zawsze społecznościowych) informacji o naszym potencjalnym zakupie. W sumie to nic nowego, bo przecież od zawsze ludzie konsultowali swoje decyzje zakupowe z osobami postrzeganymi jako autorytety w określonej tematyce. Teraz dzięki mobilnemu dostępowi do Internetu mogą robić to szybciej i efektywniej.

Prelekcja na wyjeździe KN Market

Logo KN Market

W najbliższą sobotę poprowadzę małą prelekcją na temat obecności marketingu na styku gospodarek komercyjnych i “dzielenia się” jak to ujmuje Lawerence Lessig. Nie będzie to historia czysto marketingowa, ale wierzę, że równie interesująca. Wykład odbędzie się w ramach wyjazdu szkoleniowo-integracyjnego KN Market, na który zostałem zaproszony przez władze koła.

Plusowa Era Pomarańczy? Wątpię!

Marcin Jagodziński poruszył temat tego jak operatorzy GSM traktują swoich klientów.

Uśmiałem się niesamowicie czytając komentarze. Niestety, przez łzy.

Era zapowiedziała iPhone

Dzisiaj dopiero dotarły do mnie rewelacje Ery o iPhone. Nie jest aż tak różowo jak zapowiadał Jobs, ale nie jest też źle. Niestety nie podają limitu transferu dla stałych abonentów. Niespecjalnie uśmiecha misię wizjarozliczania się według mojej dotychczasowej stawki za połączenia pakietowe.

Domyślam się, że oglądając zdjęcia z kolejkisklepów Apple w dniu światowej premiery Era naostrzyła sobie zęby na darmową promocję. Rozumiem wzbudzanie zainteresowania, ale:

Załącznik nr1 - Lista specjalnie autoryzowanych punktów do sprzedaży iPhone 3G w sieci Era