ZMOT
Gdzieś pomiędzy czerwcem a wrześniem pojawił się najnowszy numer Journal of Management and Finance wydawanego przez Uniwersytet Gdański. Można w nim między innymi przeczytać tekst “Zero Moment of Truth – nowe wyzwanie dla zarządzania marketingowego”, który przygotowałem wraz Moniką Miętkiewicz. Tematykę ZMOT poruszałem już wcześniej, w momencie gdy cały koncept ujrzał światło. W międzyczasie wiele osób opisywało pomysły wykorzystania ZMOT, jak i rozwijało samą koncepcję. Jednak większość rozważań była prowadzona pod kątem developerów lub social media managerów. W opublikowanym tekście zdecydowaliśmy się na przedstawienie Zero Moment of Truth z perspektywy zarządzania marketingowego.
Z bloga Mirka Połyniaka dowiedziałem się że Google nie próżnuje i kolejno nazywa (bo przecież nie wynajduje) nowe zjawiska społeczne. Zero Moment of Truth bo o nim mowa to ten moment gdy szukamy w mediach (nie oszukujmy się, już prawie zawsze społecznościowych) informacji o naszym potencjalnym zakupie. W sumie to nic nowego, bo przecież od zawsze ludzie konsultowali swoje decyzje zakupowe z osobami postrzeganymi jako autorytety w określonej tematyce. Teraz dzięki mobilnemu dostępowi do Internetu mogą robić to szybciej i efektywniej.